Ewa K.
Dramat
Gonet TV to przykład na to, że w 2025 roku nadal można trafić na płatniczy dziki zachód. Wybrałam okres próbny pakietu TOP. W związku z tym, że za pakiet próbny zapłaciłam z karty, która nie jest moją główną kartą i nie miałam na niej pieniędzy wystarczających na późniejsze wykupienie pakietu TOP to po okresie próbnym pobrano mi opłatę za pakiet Klasik — oczywiście dokładnie w takiej wysokości, jaką tylko dało się ściągnąć z mojej karty, ponieważ na pakiet TOP nie miałam wystarczających środków xd Przypadek? Wątpię. Najlepsze jest jednak to, że firma próbuje mi teraz udowodnić, że to ja wybrałam pakiet Klasik. Otóż nie — doskonale pamiętam, że wybrałam TOP. W normalnej firmie oznaczałoby to przedłużenie tego konkretnego pakietu albo po prostu brak jakiejkolwiek opłaty skoro nie miałam na karcie pieniędzy wystarczających na odnowienie pakietu TOP. A wisienka na torcie? Automatyczne płatności włączają się same po kilku dniach od aktywacji okresu próbnego, mimo że klient nie wyraża na to zgody. A potem wmawia się klientowi, że „się zgodził”. Sposób działania, który trudno nazwać czymkolwiek innym niż nieuczciwą praktyką. Obsługa klienta to już zupełnie inny wymiar rozczarowania. Zamiast pomocy dostałam protekcjonalne „proszę czytać ze zrozumieniem”. Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak wygląda połączenie arogancji, braku kompetencji i całkowitego lekceważenia klienta — support Gonet TV serdecznie zaprasza. Podsumowując: samowolne obciążenia karty, niejasne i nieuczciwe praktyki, próby przerzucania odpowiedzialności na klienta oraz obsługa, która nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem. Nie wrócę i szczerze odradzam każdemu, kto szanuje swoje nerwy i pieniądze.


